Witam Was, Drodzy Internauci!!!


27.04.2009

Witajcie moi drodzy, wreszcie nadszedł ten dzień moja książka jest już w księgarniach w całej Polsce!. Jestem bardzo podekscytowany i szczęśliwy że książka już trafi do wielu ludzi i w jakiś sposób pomoże w codziennym życiu. Mam nadzieję że Wam moi drodzy jak i innym osobom spodoba się książka która jest dla mnie tak ważna. Zapraszam Was wszystkich do nabycia książki, pozdrawiam serdecznie.

20.11.2008


WITAJCIE DRODZY INTERNAUCI I PRZYJACIELE. W związku z ostatnimi kłopotami technicznymi, przez które nie mogłem aktualizować strony podjąłem decyzję o przeniesieniu mojej strony na inny nowy serwer na którym takich problemów nie będzie. Moja strona ma nowy adres http://www.mariuszrokicki.pl
i wszystkich Was serdecznie na nią zapraszam! Pozdrawiam i czekam na Was wszystkich w nowym miejscu

27.10.2008


Witam wszystkich, tak sobie myślę ostatnio jak to moje życie się potoczyło, Kiedy byłem zdrowy przed wypadkiem moimi problemami były tak błahe rzeczy, że aż wstyd o nich wspominać. Wtedy jednak nie znałem tego surowego świata i jego twardych reguł, nie miałem pojęcia o życiu takim, w którym teraz przyszło mi żyć. Wcześniej martwiłem się gdzie i jak zarobić żeby mieć, z czym iść na dyskotekę, wypić piwo i poszaleć, to był jeden z największych problemów życia przed skokiem. Nie miałem żadnego pojęcia o osobach niepełnosprawnych, a szkoda, bo mając choćby zarys, maleńki obraz z odrobiną wiedzy o takim życiu może byłbym bardziej ostrożny. A tak nie mając żadnej wiedzy skoczyłem diabłu w kocioł i mimo morza wylanych łez nie udało mi się ugasić ognia, który trawił mnie od środka. Po przebudzeniu i zrozumieniu tego, co się stało błagałem Boga o litość o szybką śmierć już, natychmiast! Nie mogłem ścierpieć, kiedy odwiedzali mnie koledzy, opowiadali o imprezach o dziewczynach, które wkoło pytały ich o mnie, moja dusza topiła się we łzach, kiedy ich słuchałem, było mi nawet wstyd, że jestem tak bezradny i przykuty do łóżka. A moment, w którym wychodzili był torturą nie do zniesienia, wtedy wpadałem w taką furię, że nie mogę iść z nimi, nawet celowo obrażałem Boga żeby Ten w odwecie zamknął mi oczy na zawsze. Lecz podstęp nie działał i moja irytacja pogłębiała frustrację pakując mnie w Nerwo-wybuchy płaczu zazwyczaj w późną noc, krzyczałem do Boga pytając, czego Ty ode mnie chcesz? Czemu tak mnie dręczysz, bawi Cie to? Dobrze wiesz, że nie dam rady tak żyć! Więc, po co ten cały cyrk, chcesz mnie zabić to zrób to do cholery! Kiedy jednak ochłonąłem przepraszałem Go tyle, że w kolejne noce znów obrywał i tak wkoło do czasu, w którym na twarzy pojawił się pierwszy uśmiech i dopuściłem do siebie myśli o próbie życia na wózku, dalszą historie znacie. Człowiekowi wydaje się, że jest zbyt słaby na twarde życie, jakie spotyka go dość brutalnie, nie dajemy sobie szans na początku, wszystko wydaje się być zbyt trudne, nie do przejścia. Ale to nie prawda, bo im szybciej się pozbieramy tym szybciej wrócimy na odpowiednie tory i jestem tego żywym przykładem, tyle, że moja droga powrotu była długa i kręta, jednak zdążyłem wrócić na tory zanim zarosły w trawie. Kochani Wy też nie pozwólcie by wasze tory pokrył choćby kurz. Pozdrawiam wszystkich.

16.10.2008

Witam wszystkich, nie lubię pisać smutnych wieści, ale nie mam na nie cholera wpływu, jak wiecie od lat mam problemy z infekcjami. Nie inaczej jest i teraz, tyle, że tym razem nie mogę z niej wyjść, już trzeci antybiotyk z rzędu biorę i ciągle wynik jest zły. Doktor już niema pomysłu, czym mnie leczyć a kiedy widzę w oczach lekarza bezradność to, w kim i gdzie szukać nadziei? I jak tu nie mieć depresji i podobnych słabości, to prawdziwe przekleństwo mojego życia po skoku te infekcje, sączy-ciele energii! Trzymajcie proszę kciuki żeby ten trzeci antybiotyk mi w końcu pomógł, pozdrawiam Was wszystkich.

30.09.2008

Witam Was wszystkich gorąco, jak wiecie byłem w sobotę na weselu u mojej rodzonej siostry i było wspaniale! Wymęczyłem się, co prawda, ale było warto, było tam mnóstwo moich znajomych z przed lat no i rodzina, której dawno nie widziałem. Rozmawiałem chyba z każdym, kto tam był a widoku szczęśliwej siostry i szwagra nie zapomnę nigdy, naprawdę było warto trochę się pomęczyć by oglądać to wszystko. Jestem bardzo szczęśliwy, że tam byłem, dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i oczywiście Temu na górze, dziękuję!!! Teraz chciałbym się podzielić informacją, którą dostałem od mojej przyjaciółki Marzenki, otóż osoby po urazie kręgosłupa szyjnego w skutek skoku do wody i nie tylko mogą się ubiegać o dodatkowe jednorazowe dofinansowanie do sprzętu… ze specjalnego funduszu pod tym linkiem http://wiadomosci.ngo.pl/strona/372512.html
Pozdrawiam wszystkich.

23.09.2008

Witajcie, już w tą sobotę czeka mnie kolejne wielkie wyzwanie, ślub mojej siostry i bardzo chce na nim być. Ale czy mi się to uda nie wiem, niby wszystko jest ok. poza bólem tego cholernego brzucha i tylko to jest moim zmartwieniem, bo ślub to radosna chwila i chciałbym cieszyć się ze wszystkimi i uśmiechać się promiennie pieczętując poparcie dla młodej pary. Nie będzie to łatwe, bo cieszyć się, kiedy boli jest bardzo trudno, ale jak tylko uda mi się być na tym weselu to w nosie z bólem będę naprawdę szczęśliwy, trzymajcie za mnie kciuki proszę: -) Jak uda mi się wszystko załatwić to może pojadę na to wesele na nowym wózku, bo stary, choć po remoncie rozsypał się. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
2.09.2008

Witajcie, nie mogę sie opędzić od tych infekcji dopiero, co skończyłem antybiotyk, dziś odebrałem wynik i szlak mnie trafił znów infekcja i antybiotyk kolejny juz nie mam do nich i sił i zdrowia cholera. Nie mam juz głowy i pomysłu jak im zapobiegać... Chorobliwie dbam, co dzień o higienę, ale to na nic wciąż ta sama melodia gra od lat do obrzydzenia, ech, kiedy to sie skończy wreszcie i da mi chwile oddechu na dłużej, pozdrawiam Was serdecznie.
18.08.2008

Witajcie, nie wiem, od czego zacząć, bo tyle mam do opowiedzenia, ale zacznę najlepiej od początku. W piątek w dzień wyjazdu do mojego kochanego domu miałem odwiedziny, które wprawiły mnie w doskonały nastrój. Zapukały do mych drzwi dwie Panie, Marzenka i Ula, które przyniosły mi wspaniałe dwa prezenty. Jeden z nich to ssak, który był mi tak potrzebny! Ula jakiś czas temu rozmawiała z Marzenką o tym , że chcę kupić ssak i natychmiast zaczęła działać. Ula pracuje w TV Publicznej na. Ul. Woronicza i opowiedziała swoim koleżanką i kolegą o mojej potrzebie i zaproponowała im zbiórkę środków na ten ssak. Pracownicy TV nie pozostali obojętni na apel Marzenki i Uli, szybko uzbierali potrzebną kwotę i zakupili ssak. Wieka była moja radość i wzruszenie , kiedy go zobaczyłem a teraz jest mi tak przyjemnie o tym pisać. Drugi prezent to kartka z życzeniami urodzinowymi, olbrzymia kartka! Na której wpisało się dla mnie mnóstwo osób pracujących w telewizji i nie tylko, nawet Panie ze sklepu gdzie zakupiony był ssak wpisały życzenia dla mnie. Boże chciałbym tu zawsze pisać takie wspaniałe wieści o tym jak człowiek człowiekowi daje radość, życie wtedy ma sens i Ten na górze jest dumny z takich ludzi. Jest mnóstwo takich osób jak ja w Polsce i świecie, chciałbym żeby każda z nich poczuła jak gorący jest płomień w sercu podarowany przez drugiego człowieka. Naprawdę warto pomagać innym, bo wdzięczność człowieka, który otrzymał pomoc choćby najdrobniejszą jest ogromna i dodaje mnóstwo siły do życia. Dziękuję wszystkim za te wspaniałe rzeczy, które od Was dostałem, każdy wpis na kartce to uśmiech i dowód, że nie jestem sam… Dziękuję też wszystkim za tyle listów z życzeniami, dziękuję, bliskim przyjaciołom, ˇktórzy pompują w moim sercu krew.
Teraz napiszę trochę o wyjeździe na wieś, no bałem się jak cholera, ale nie potrzebnie (spinka i docia miałyście racje nie było się, czego bać). Kiedy dojechałem na miejsce i zobaczyłem moje stare kąty chyba tylko w raju jest piękniej chciałem wstać i pobiec na moją łąkę i rzucić się na tą wiejską rosę, tak mi brakowało tego wszystkiego. Przez te 3 dni odzyskałem wszystko, co straciłem, miałem przed oczami żywy obraz przeszłych chwil przyszli koledzy, znajomi, sąsiedzi, byłem znów tym starym Mariuszem, co wszystkich rozweselał i raził pogodą ducha. Mój sąsiad mówi, że do dziś brakuje mu mojego śpiewu, co rano i tego wesołego krzyku, (WSTAWAJ SĄSIAD SZKODA DNIA!) Ale się wnerwiał jak stawałem przed nim i go budziłem, mówił, że "ten skurczybyk znów mnie obudził!" I obiecywał, że się odwdzięczy tym samym. Ech dostałem mnóstwo energii od tych ludzi, którzy do mnie przyszli, to wspaniałe uczucie jak każdy, co przyszedł mówił, że po moim skoku cała wieś straciła coś, czego brakuje im do dziś. To wszystko było miłe, ale zawstydzało mnie raz po raz, bo chwilami chyba za bardzo słodzili. Wiem jedno moja większa połowa serca zawsze będzie biła w mojej rodzinnej wsi i czerpała życie od tych wszystkich ludzi, od każdego drzewa, krzewu czy kamienia. Dziękuje Bogu, że pomógł mi być kolejny raz po tylu latach w mojej krainie życia , którą tak kocham, dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną w domu w dzień urodzin i dziękuję Asi, bez Ciebie ten wyjazd nie byłby możliwy.

11.08.2008

Witam, jest mi bardzo smutno, jeden człowiek poszedł na urlop i już nie ma mnie, kto rehabilitować, a teraz jest mi to bardzo potrzebne, bo już w ten piątek chcę pojechać do mojego domu i rehabilitacja jest mi niezbędna. Ale nawet nikt się nie pofatygował żeby przyjść i powiedzieć, słuchaj nie ma Pana, który cie ćwiczył i musimy sobie jakoś poradzić… Dopiero jak się upomniałem to mi powiedzieli, że od jutra ktoś przyjdzie. To jest wszystko dziwne i chore, że nie ma, kto zastąpić pracownika, który poszedł na urlop. Nie byłem w domu wiele lat i tak mnie cieszy ten wyjazd, ale bez siadania i rehabilitacji mogę sobie pomarzyć o wyjazdach gdziekolwiek, na mecz Wisły Kraków też… Tak nie powinno być, bo po weekendzie bez ćwiczeń jestem cały spastyczny i sztywny jak kołek a każdy ruch napina mięsnie i utrudnia oddychanie i całą resztę, dlatego tak ważna jest dla mnie rehabilitacja, bo ułatwia mi życie każdego dnia, szkoda, że nie każdy to rozumie.

5.08.2008

Witam, wczoraj była u mnie TV Polsat i nakręciła reportaż o skokach do wody. Bardzo mnie to ucieszyło, że mogłem opowiedzieć o moim skoku i tym samym przestrzec przed młodzieńcza brawurą, bo jednym skokiem można zniszczyć sobie i rodzinie życie. Nie ma skoków ostrzegawczy jest tylko ten jeden ostatni… Mam nadzieję, że ludzie, którzy obejrzą ten reportaż będą ostrożniejsi a rodzice uczulą swoje dzieci przed skokami, bo bardzo ekstremalne i okrutnie trudne jest życie po skoku. Proszę Was wszystkich o rozsądek podczas kąpieli, bo kiedy widzę i słyszę w TV o kolejnym ostatnim skoku młodej osoby czuję sie okropnie, chciałbym żeby już nikt nigdy nie zrobił sobie krzywdy skacząc. Oglądajcie jutro Polsat o 16: 15 Interwencję i o 19.30 na kanale Polsat News. Pozdrawiam wszystkich.

30.07.2008

Ech dziś mam najtrudniejszy dzień, myślałem, że nigdy nie nadejdzie taka chwila, w której Asia odejdzie z pracy a to stało się właśnie dziś… Pęka mi serce, kiedy wchodzi do mojego pokoju i chociaż jest jej bardzo trudno odejść z pracy, do której przychodziła 16 lat to mimo wszystko uśmiecha się do mnie i pociesza, że nie zostawi mnie samego i będzie zawsze blisko mnie. A ja, chociaż próbuję z całych sił pogodzić się z tym to nie potrafię, chcę też stłumić swój gniew i żal do przełożonej, ale i to jest za trudne. Wiem jedno każda krzywda wyrządzona drugiej osobie przez człowieka wróci do niego ze zdwojoną siłą, wcześniej czy później, to samo dotyczy dobra. Mieć władzę to jest przywilej, bo można zrobić wiele dobrego, ale i złego a jak kto z tego korzysta i jakie poniesie tego konsekwencje zastawmy niebiosom. Jest mi z wszystkim bardzo ciężko, bo nikt mi nie zastąpi Asi, do której jestem tak bardzo przywiązany…

Dajesz mi tyle cudownych dni
Zapisuję każdy z nich
Twój uśmiech daje mi wielką moc
Widzę go zawsze i w dzień i noc
Podajesz mi rękę, gdy jest mi źle
Zawsze umiesz pocieszyć mnie
Z uśmiechem mówisz nie łam się
Jutro będzie lepszy dzień
To dzięki Tobie mam tyle siły
To dzięki Tobie jestem szczęśliwy

29.07.2008

Witajcie, lubię lato, ale te upały nie sprzyjają w mojej determinacji siadania na wózku, w te gorące dni nie mogę usiedzieć, bo cholera w głowie karuzela. Już wkrótce czeka mnie prawdziwy test, chcę odwiedzić mój kochany dom, nie byłem tam 5 lat i boję się, że pęknę widząc moje stare kąty. Trzymajcie za mnie kciuki, jeśli uda mi się wyprawa do domu na 3 dni! To niebawem wystartuję na mecz mojej ukochanej WISEŁKI! Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.

22.07.2008

Witam wszystkich gorąco, po tych bardzo dotkliwych dla mnie i Asi wydarzeniach, mam też i dobre wieści dotyczące mojej książki. Dostałem od przyjaciela z wydawnictwa Znak, które wyda książkę kalendarz prac dotyczących redagowania i przygotowywania książki do wydania. Mogę już głośno powiedzieć i potwierdzić, że przypuszczalny wcześniejszy termin jej wydania jest zatwierdzony i w kwietniu 2009 książka będzie wydana. Jest w niej opisana cała droga przejść, wydarzeń od dnia feralnego skoku aż do dnia teraźniejszego. Starałem się przelać na papier i przekazać wszystko, co dzieje się z człowiekiem i w człowieku po tak tragicznym w skutkach brawurowym skoku i życia z tym od pierwszych chwil. To ciąg niewymiernych wydarzeń trudnych do okiełznania przez znokautowaną psychikę, jednak, kiedy odzyskuje świadomość szuka sposobu na przetrwanie, a jak to wszystko się potoczył przeczytacie w książce już niebawem.A tymczasem zapraszam wszystkich na nowe atrakcyjne aukcje, które organizuje dla mnie jedna z moich przyjaciółek. Zachęcam was do kupowania tych różnych drobiazgów, dzięki którym moje życie jest łatwiejsze i przyjemniejsze http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5667101
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.

16.07.2008

Witam wszystkich, nie wiem, od czego mam zacząć jestem kompletnie rozsypany i załamany, pewnie większość z Was zna Asię pielęgniarkę, która od dnia, w którym zamieszkałem w Domu Pomocy starannie się mną opiekowała. Setki razy wyciągała mnie z ciemnych głębin bolesnych depresji i zawsze dodawała mi tyle siły, że wychodziłem z beznadziejnych sytuacji bez żadnego powikłania. Każdy na świecie wie jak wielkim człowiekiem jest ten, kto z poświęceniem robi wszystko to by na twarzy cierpiącego pojawił się choćby zarys uśmiechu, najlepiej o tym wie sam Bóg, który z radością patrzy na takie osoby i na pewno jest z tego dumny. Ale dumny nie będzie z Pani przełożonej Domu, w którym mieszkam, bo chce mi odebrać Asię i przenieść na inny pawilon, wiedząc jak wielką wyrządza krzywdę i mi i Asi. Najgorsze jest to, że Asia nie chce odchodzić z mojego pawilonu i woli odejść z pracy niż być traktowana jak zużyta rzecz, którą można rzucić w każdy kąt tylko, dlatego że ma się taką władzę. Dobrzy ludzie tak nie postępują, nie można robić świadomie krzywdy drugiemu człowiekowi, bo i jak z tym żyć? Jak spojrzeć w lustro? Co odpowiedzieć Bogu, kiedy w swoim czasie zapyta, dlaczego? Dlaczego widząc łzy drugiego człowieka nie zatrzymałaś ich a tylko sprawiłaś ze łzy popłynęły z wielu twarzy? Życie jest krótkie i nie warto ranić innych, lepiej żyć w zgodzie, pomagać sobie, wspierać i wzajemnie ułatwiać, to najlepszy pokarm dla duszy… Jest mi strasznie ciężko pogodzić się z tym, że Asia jest zmuszona odejść z pracy po kilkunastu spędzonych tu latach, nie zasłużyła na to, ale Pani przełożonej jest to chyba obojętne, że swoją decyzją niszczy komuś poukładane życie, tego pojąć nie mogę. Rozmawiałem dziś z przełożoną i żaden argument do mnie nie przemówił, czułem jedynie słowną determinacje, że Asia po prostu musi odejść z powodów nieznanych. To wszystko jest dla mnie wielkim dramatem i nie potrafię się z tym pogodzić, kiedy czułem, że Asia jest w pracy moje serce biło radością, nawet nie musiała do mnie wchodzić wystarczało mi to, że Ona po prostu jest… Mam w sobie wielką pustkę i ból, nie czułem tego wszystkiego od tak dawna, myślałem, że już nigdy to do mnie nie wróci, że będę już zawsze wolny… Nie wiem jak nauczyć się rozumienia ludzi podejmujących decyzje, które ranią innych, czy w ogóle da się to rozumieć? Moja mama wychowała mnie inaczej i powtarzała, synu żyj tak by nie ranić nikogo, bo raniąc drugiego ranisz samego Boga a to jemu zawdzięczasz życie… naprawdę nie warto być złym, nie warto…

10.07.2008

Witam wszystkich, jak z pewnością wiecie całkiem niedawno pisałem że wreszcie jakaś fundacja zgodziła się przyjąć mnie i użyczyć swojego subkonta. Niestety zanim na dobre zaczęło to wszystko działać już się rozsypało, Fundacja zmienia statut i wymówiła wszystkim swoim podopiecznym w tym mnie prowadzenie subkont i tyle, normalnie wiatr w oczy echh. Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję że tak dużo osób odwiedza moją stronę.

7.06.2008

Witam wszystkich! Mam dobre wieści, intensywne starania w codziennym, stopniowym siadaniu przyniosły rewelacyjne wyniki! Powoli zaczynam podkradać słoneczne promienie, to wspaniałe zapomniane uczucie daje porządnego kopa do życia! Za każdym razem chce więcej, to jest wspaniałe po wielu latach oglądać na żywo trawę, drzewa, motyle, ptaki, całym sobą chłonąłem ten widok, który zabrałem ze sobą i przyglądałem się temu wszystkiemu w nocnych marzeniach i chciałem więcej i bardzo chciałem żeby już był ranek. Każdej nocy zasypiam z Tym obrazem uśmiechając się ze Szczęścia. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego. Piotrek jesteś, WIELKKI. Jedyny problem to infekcje, które wyczerpują mnie bez końca.

7.05.2008

Witam wszystkich. Mam dobre wieści i z wolontariuszem i z sytuacją w Domu Pomocy, jest nowy Pan w pracy, który będzie mi pomagał z przesadzaniem na wózek i za sprawą artykułu w gazecie zgłosił się do mnie młody człowiek, który wyraził gotowość w pomocy zawsze, kiedy z jakichś względów nie będzie to możliwe w ośrodku. Więc teraz wszystko powinno iść płynnie i w ciągu najbliższych tygodni z Bożą pomocą wyjadę na upragniony spacer i spełnię tym samym obietnicę, którą dałem Pani z Gazety Wyborczej i zabiorę Ją na mój pierwszy spacer. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem od wielu osób, które w swoich listach dodawały mi wiary i siły, że wszystko będzie dobrze, dziękuje.

30.04.2008

Witam wszystkich, mam wielką prośbę do kogoś z Radomia, dokładnie chodzi mi o wolontariusza, który przychodziłby do mnie na tygodniu na 1 godz. Między 11 a 12, Potrzebna mi pomoc przy siadaniu na wózek, bo niestety w Domu Pomocy brakuje personelu i nie zawsze ma mnie, kto posadzić i chwilę ze mną posiedzieć, a jak ktoś już jest w pracy, kto mógłby mnie posadzić to niestety jestem za daleko w kolejce, takie są koszty, jeśli nie potrafię być podły to musze płacić wysoką cenę i godzić się z tym, że ktoś inny bardziej potrzebuje a może zasługuje na pomoc, sam nie wiem. Dlatego nie chcę toczyć wojen i jeśli ktoś znalazłby dla mnie tą godzinę byłbym bardzo wdzięczny, pozdrawiam wszystkich i czekam z nadzieja na dobre wieści, że ktoś mi pomoże.

4.04.2008

Witam wszystkich gorąco chciałbym was zaprosić na nowe atrakcyjne aukcje, które organizuje dla mnie jedna z moich przyjaciółek. Zachęcam was do kupowania tych różnych drobiazgów, dzięki którym moje życie jest łatwiejsze i przyjemniejsze. A jeśli ktoś z was chciałby dołożyć swoją cegiełkę w inny sposób to możecie mi przysłać jakąś ciekawą niepotrzebną wam rzecz, którą wspólnie wystawimy na aukcji. Będę wam za to wdzięczny bardzo. Pozdrawiam was i jeszcze raz zapraszam na aukcje http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5667101

22.03.2008

Witam Was wszystkich. Z wielką radością chcę Wam złożyć życzenia Wielkanocne, dla mnie są One wyjątkowe. Otwierają w człowieku poczucie zwycięstwa a zmartwychwstanie Pana Jezusa jest tego dowodem, że Wiara w Boga pokona każde zło i wszyscy, którzy mają w sobie wiarę w swoim czasie zostaną obsypani przez Boga kwiatami Jego wielkiej miłości do człowieka. Te święta cieszą jeszcze z jednego powodu, są zwiastunem wiosny i budzą do życia cały uśpiony świat zieleni a jak wiadomo zieleń kolorem nadziei, więc to kolejny powód do uśmiechu. Życzę Wam wszystkim tej świątecznej radości i jak najwięcej powodów do uśmiechu i choć ten śnieg jest wkurzający to niech spada, chcę żebyście byli szczęśliwi w te święta ze swoimi bliskimi i cieszyli się wszystkim tym, co jest wokół nas WESOŁYCH SWIĄT I MOKREGO DYNGUSA

13.03.2008

Witam wszystkich gorąco. Przez dłuższy czas nie mogłem nic napisać na stronie z powodu awarii serwera. Ale już jest wszystko ok. Mam od kilku dni wspaniałe wieści i mogę się nareszcie nimi z Wami podzielić. Krakowskie wydawnictwo ZNAK wyda moją książkę "Życie po skoku", co z pewnością cieszy nie tylko mnie, ale i wszystkich Was. Kiedy tylko dowiem się czegoś więcej w sprawie książki na pewno wszystkim Wam o tym napisz. Teraz chcę Was zachęcić do wzięcia udziału w aukcji, którą zorganizowała dla mnie jedna z moich przyjaciółek, za co jestem jej wdzięczny. To jest link do aukcji zapraszam, http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5667101


8.03.2008

Ósmy marca, dzień, jak co dzień?
Nie! To święto naszych kobiet!
Kobiet wszystkich dużych, małych
Kobiet, które tak kochamy
Z Wami świat, cudny, wspaniały!
Bez Was byłby całkiem, szary
Jeden uśmiech którejś z Was
I od razu świat ma blask
Więc dlatego chcę dziś dać
Ten mój wierszyk każdej z Was
Za ten uśmiech jeden, mały
I za dobroć słodkie damy
Dziś jest piękny cały świat
Bo kobiety są wśród nas!

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANE SMERFETKI!


7.02.2008

No moi drodzy znów mam dobre wieści, jak brzmi moje motto Nic Bez Przyjaciół, to są naprawdę ważne słowa, bo bez przyjaciół nie miałbym nic, a tak dzięki przyjaźni dziś jestem przyjęty pod skrzydła Fundacji-Pomoc. Teraz będzie mi łatwiej załatwić wiele spraw i dziękuję za to fundacji i Doci, która jest tak daleko a mimo to zrobiła kawał dobrej roboty. Więc pamiętajcie mieć przyjaciół to największy skarb.

1.02.2008

Witam Was gorąco, jakieś pół roku temu poprosiłem kibiców Wisły Kraków o pomoc w zakupie szczepionek przeciwbakteryjnych, bo miałem poważne problemy z infekcjami dróg moczowych wywoływanymi właśnie przez bakterie, których nie mogłem się pozbyć. Teraz mogę triumfalnie ogłosić szczepionki przyniosły pożądany efekt i wytłukły, co do jednej te małe cholery, dziś odebrałem wynik posiewu moczu antybiogram i jest JAŁOWY! Tak długo z nimi walczyłem już nawet wątpiłem, ale wygrałem. Dziękuję kibicom Wisełki, dziękuje Harnasiowi to On powiedział mi o tych szczepionkach i dziękuje wszystkim, którzy pomogli mi w zakupie tych szczepionek, pozdrawiam Was bardzo gorąco.

12.01.2008

Witam wszystkich jak zawsze bardzo gorąco, nowy rok już przywitaliśmy i fajnie by było żeby każdy mógł go wspominać, jako jeden z lepszych, w którym wszystko się udawało, w którym mnóstwo było dobrych chwil i dużo powodów do uśmiechu. Ale żeby tak było bardzo dużo zależy od nas samych, czy wyjdą nam plany, założenia, czy spełni się, choć jedno z marzeń… Chciałbym żeby tak właśnie było żeby Wam wszystkim los sprzyjał i dawał radość za to ze tyle w Was dobra, drodzy przyjaciele. A i pamiętajcie jutro wielki dzień WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIATECZNEJ POMOCY- UŚMIECH TYCH DZIECI JEST BEZCENNY.

30.12.2007

Moi drodzy jutro Sylwester i za chwilę będziemy mieli Nowy Rok. Tą drogą chciałbym wam wszystkim złożyć noworoczne życzenia. Życzę wam marzeń, o które warto walczyć. Radości, którymi warto się dzielić, przyjaciół, z którymi warto być i nadziei, bez której nie da się żyć. Szczęśliwego Nowego 2008 roku i oby był dla was tak wspaniały jak ten mijający był dla mnie.

28.12.2008

Kochani w dniu dzisiejszym odbyła się dla mnie licytacja charytatywna przedmiotów, które otrzymałem od znanych osobistości. Chciałbym bardzo podziękować tym osobom za te przedmioty jestem im bardzo wdzięczny. Ale ogromne podziękowania przekazuję dla naszego Radia Rekord i mojej serdecznej przyjaciółki Luizy Matyjaśkiewicz i jej kolegom dziennikarzom, którzy tak pięknie poprowadzili tą aukcję. Szczególne podziękowania ślę do osób, które wylicytowały te przedmioty. Dziękuję wam wszystkim bardzo.

22.12.2008

Z okazji zbliżających się świąt chcę złożyć życzenia wszystkim internautą, moim przyjaciołom, znajomym i oczywiście bliskim mi kibicom Wisły Kraków. Chcę złożyć życzenia wszystkim, którzy do mnie piszą, wspierają i towarzyszą mi w każdym dniu, tym, którzy są daleko, tym blisko mnie i na forum, co dzień na dobre i złe. Dziękuję Wam za ten niezapomniany okres mojego życia, w którym dostałem od Was życie, jakiego mi brakowało, życie, o jakim mogłem tylko marzyć. Długo mógłbym wyliczać wszystkich, dzięki którym mogłem się uśmiechać, dziękuję Wam za ten rok tak radosny dla mnie, człowiek drugiemu człowiekowi potrafi dać szczęście i to jest piękne. Życzę Wam spokojnych zdrowych świąt, dużo radości i miłości, niech ten nowy rok będzie dla Was tak piękny, radosny i szczęśliwy jak ten wspaniały dla mnie, który się kończy. Dziękuję, że jesteście, WESOŁYCH SWIĄT

PS. Kochani jestem bardzo wzruszony i zaskoczony a szczególnie koszulką piłkarską z moim imieniem. Bardzo proszę o kontakt anonimowego darczyńcę, który dziś zostawił dla mnie paczkę na Recepcji mojego Domu. Bardzo chciałbym podziękować osobiście.

14.12.2007

Witam kochani, ale dziś miałem niespodziankę, mówię wam jeszcze nie mogę dojść do siebie. Przyjechała do mnie Pani z Pałacu Prezydenckiego i przywiozła dla mnie nowiutki komputer. Oj naprawdę jestem tak bardzo szczęśliwy jakby mi ktoś dał gwiazdę z nieba. Asia a tobie należy się lanie za to, że nic mi nie powiedziałaś. Wiecie, trzymała to wszystko w tajemnicy i ani pary nie puściła. DZIĘKUJĘ wszystkim a szczególnie Ludziom z Centrum Inicjatyw Społecznych.

6.12.2007

Witajcie kochani. Kiedy kilka dni temu odwiedził mnie Janusz nie przypuszczałem, że owocem tej wizyty będzie tak szczęśliwy dzień jak dziś. Otrzymałem od was najlepszy prezent mikołajkowy jaki kiedykolwiek dostałem. Dziękuje wam wszystkim i dziękuje Santa Tann przyjacielu.

4.12.2007

Witajcie. Jestem po rozmowie z Dyrekcją Domu, w którym mieszkam i obiecano mi, że taka sytuacja już się nigdy nie powtórzy. Mam nadzieję, że już teraz będzie tak jak zawsze dobrze. Jestem szczęśliwy.

30.11.2007

Witam Was bardzo gorąco Muszę się wygadać i podzielić z Wami moim dzisiejszym smutkiem. Jest mi bardzo ciężko, rano jedna z pielęgniarek bardzo mnie upokorzyła i to mnie cholernie boli, bo nie spotkało mnie to w tym domu Weterana nigdy wcześniej. Łatwo jest ranić, gorzej to naprawić. Nie zdaje sobie sprawy jak kilka słów boli miesiącami, latami i ten ktoś traci cały swój wypracowany wcześniej wizerunek. Co innego są nerwy i impulsywny wybuch, a czym innym w pełni świadomie zadana rana. Życzę Wam kochani żeby żadnego z Was nie dotykały już chociaż do końca tego roku żadne przykrości. Pozdrawiam Was gorąco wszystkich.

28.11.2007

Witam was wszystkich serdecznie. Dziś była u mnie Pani doktor. Wynik badania moczu jest bardzo dobry. Jutro zaczynam przyjmować kolejne dawki szczepionek. Trzymajcie kciuki proszę. Chciałbym wam wszystkim zadedykować piosenkę, którą kiedyś napisałem. Oto ona:

Nic bez przyjaciół

I.
To ona nam pomaga żyć
to o niej chcemy marzyć i śnić
to siła w niej ukryty cel
nadzieja, którą zawsze chcę mieć
II.
Gdy smutek gasi uśmiech mój
i trudno znieść codzienny ból
gdy nagle ktoś otwiera drzwi
i chce przez chwile ze mną być
Ref.
To nie ma chwili piękniejszej niż właśnie ta
gdy jesteś obok i pragniesz pomóc mi wstać
to nie ma chwili piękniejszej niż ta
gdy czuje ze pragniesz odmienić mój świat
III.
Już nie wierzyłem, że może się stać
że jeszcze los pozwoli mi trwać
w ostatniej chwili nadziei jak ta
słońce mi świeci, opada mgła
IV.
Czasem wystarczy tych kilka słów
by nabrać sił do walki znów
z twoją pomocą już się nie boje
a szczery uśmiech zawdzięczam Tobie


Dziękuję Wam moi Przyjaciele.



21.11.2007
Witam Wszystkich serdecznie. Mam dwie złe wiadomości. Pierwsza, wczoraj była awaria serwera głównego forum. Niestety zniknęły nam wpisy z prawie całego miesiąca i już wiem, że napewno nie uda się nam tego odzyskać. Druga zła wiadomość, to jak zwykle odezwał się mój pech. Dziś znów przerwałem przyjmowanie szczepionek. Znów olbrzymi stan zapalny układy moczowego i znów antybiotyk. Pozdrawiam wszystkich Was serdecznie i życzę zdrówka.

11.11.2007

Witajcie moi drodzy. U mnie jak zwykle raz z górki, raz pod górkę. Dziś wziąłem trzecią szczepionkę. Na szczęście czuję się po nich nie tak strasznie jak przy pierwszej serii. Mam nadzieję, że przyniosą one pożądany skutek. Dziś też jak zwykle co tydzień, był u mnie mój tato. Kocham te niedzielne spotkania w jego towarzystwie. Pozdrawiam was serdecznie.

5.11.2007

Witajcie moi kochani. Dawno nie pisałem, przepraszam was za to. Mam dla was i dla mnie dobrą wiadomość. Dziś nareszcie zacząłem przyjmować znów szczepionki. Trzymajcie kciuki żeby wszystko się powiodło. Pozdrawiam was serdecznie i cieplutko.

21.10.2007

Witam Was wszystkich bardzo gorąco i dziękuję Wam wszystkim że jesteście ze mną tyle miesięcy, wspieracie mnie i wierzycie we mnie. To dzięki Wam drodzy przyjaciele internauci ta strona żyje i ma się dobrze. Wielu z Was znam osobiście a z wieloma pisałem przez gg, email czy forum i to właśnie dzięki Wam wszystkim mam siłę i motywacje do tego aby pisać życie po skoku. Nie wiedziałem jaka będzie reakcja Was wszystkich na moją historię, tego jak zmagałem się z tym moim nowym życiem. Wasze listy, opinie i uwagi ze strony młodych ludzi 14-15latkowie pisali do mnie, że czytają, że nie będą skakać do wody. Każdy taki list, a było ich mnóstwo czytałem z wielkim wzruszeniem i łzami, utwierdzając się w przekonaniu że robie coś pożytecznego. Długo nad tym myślałem, bo wielu z Was sugerowało żebym wydał książkę i tym sposobem dotarł do większej rzeszy młodych ludzi. Postanowiłem że tak zrobię, że spróbuje wydać książkę, nie wiem czy uda mi się tego dokonać, nie wiem czy uzbieram taką kwotę na wydanie tej ksiązki ale chcę spróbować. Do końca tego roku skończę pisać i będzie mi potrzebna Wasza pomoc w szukaniu wydawnictwa i szukaniu ewentualnego sponsora książki, razem napewno nam się uda. Kochani dalszą cześć mojej historii mam nadzieje przeczytacie w książce, i mam prośbę piszcie na forum co o tym myślicie, jeśli macie jakieś pomysły piszcie o nich proszę na forum. Pozdrawiam Was i proszę pomóżcie mi w wydaniu tej książki.

18.10.2007

Witajcie moi drodzy przepraszam was że tak rzadko ostatnio aktualizuje stronę. Postaram się nadrobić zaległości. Ostatnio znów odezwał się mój pech. Wczoraj miałem rozpocząć drugą serię szczepionek. niestety okazało się, że mam zapalenie oskrzeli, i zamiast zastrzyków ze szczepionkami muszę znów brać zastrzyki antybiotyku. Ech normalnie wyć się chce…Pozdrawiam was serdecznie i proszę DBAJCIE O SWOJE ZDROWIE!!!

8.10.2007

Witam was serdecznie. Przepraszam was, że jestem mało widoczny na stronie, ale ostatnio źle się czuję. Bardzo dokucza mi ból brzucha, jutro będę miał pobrane badania, może coś się wyjaśni, bo jak na razie nikt nie wie dlaczego ostatnio tak bardzo boli. Dziś miałem miłą niespodziankę. Odwiedziła mnie Pani z gazety "7 dni" Pozdrawiam was wszystkich serdecznie.

2.10.2007

Witam was wszystkich serdecznie. Długo nic nie pisałem bo miałem trudne dni. Przepraszam was za to. Dziś przyszły wyniki badań, są naprawdę dla mnie bardzo pomyślne. Dawno takich nie miałem. Jutro lekarz zdecyduje czy i kiedy wrócimy do podawania szczepionek. Pozdrawiam was wszystkich.

22.09.2007

Witam was wszystkich serdecznie. U mnie nic ciekawego, nadal źle się czuję, nawet trochę gorzej niż kilka dni temu. Pewnie okaże się że antybiotyk który biorę nie jest trafiony, ale okaże się to dopiero we wtorek jak będą wyniki badań. Pozdrawiam was wszystkich i jeszcze raz przepraszam, że jestem ostatnio mniej aktywny na stronie.

19.09.2007

Witam was moi drodzy. Przez kilka dni byłem mało widoczny na stronce ale wpadłem w trans pisania. Teraz znów ciężkie dni nadeszły. Musiałem przerwać przyjmowanie szczepionek. Mam tak duży stan zapalny układu moczowego, że po konsultacji z laboratorium w Łodzi, które przygotowywało mi szczepionki, moja doktor odstawiła szczepionki i znów muszę brać antybiotyk. Pozdrawiam was wszystkich.

15.09.2007

Witam was moi drodzy przyjaciele. Ja czuję się znacznie lepiej. Z każdą podaną szczepionkę objawy uboczne są łagodniejsze. Dzięki temu mam więcej czasu i sił na pisanie. Dziś wkleiłem kolejny fragmencik "Życia po skoku". Pozdrawiam was serdecznie.

11.09.2007

Witajcie moi drodzy. Nareszcie czuję się lepiej, mam wrażenie że chyba wygram tą walkę. Cieszę się bardzo, że moje dolegliwości ustąpiły i dziś mogłem usiąść na mojego rumaka. Ten też myślał chyba, że skoro tak źle się ostatnio czułem, to uda mu się dziś ze mną wygrać. Ale bardzo się pomylił. Pozdrawiam was wszystkich.

08.09.2007

Witam was wszystkich. Dziś troszkę się uśmiechnęło do mnie słoneczko. Nadal jestem bardzo osłabiony, ale wczorajszy dzień przyniósł mi troszkę nadziei. Było już troszkę lepiej niż w poprzednich dniach. Mam wrażenie, że mój organizm zaczyna wygrywać walkę z tymi paskudnymi bakteriami. Nie chcę zapeszyć bo nie wiem co będzie dziś ale pozostaje mi tylko nadzieja, że już będzie tylko lepiej. Pozdrawiam was i dziękuje za wszystko.

07.09.2007

Witajcie. Ja nadal się czuję okropnie. Gorączka, dreszcze, nudności coś strasznego, Wszyscy mi powtarzają że to efekt przyjmowania szczepionki. Strasznie zajadłe są te moje bakterie, walczą o swoje terytorium ale ja im się nie dam. Wygram tę walkę choćby nie wiem co!!! Pozdrawiam was moi przyjaciele i dziękuję za słowa otuchy.

05.09.2007

Witam was wszystkich. Ja od wczoraj mam bardzo ciężkie dni. W poniedziałek dostałem pierwszą szczepionkę a cały wtorek bardzo źle się czułem a na wieczór dostałem temp. 38,3 . Nie wiem czy to kolejna choroba czy reakcja na szczepionkę. W południe będą wyniki badań i lekarz, wtedy będę wiedział co mi jest. Mam nadzieję że to tylko reakcja na szczepionkę, bo boję się że jeśli nie to będę musiał przerwać przyjmowanie szczepionek. Och, ale to życie moje jest przekorne. Pozdrawiam wszystkich i miłego dnia życzę, lepszego niż mój.

03.09.2007

Witajcie moi drodzy. Przepraszam że ostatnio mniej piszę ale nie czuję się najlepiej. Wczoraj miałem drobne problemy z serduszkiem. Jestem trochę zawiedziony. Pogoda popsuła mi plany. W sobotę miałem pojechać pierwszy raz od kilku lat na spacer i przy okazji odwiedzić chłopaków z firmy ALGO. Niestety u mnie było tak zimno, że nie pozwolili mi wyjechać na zewnątrz. Mam tylko nadzieję, że niedługo uda mi się dotrzymać danego słowa. Pozdrawiam Was wszystkich i życzę miłego dnia.

31.08.2007

Witajcie kochani dziś mam dla wszystkich dobrą wiadomość. Dziś mój brat pojechał odebrać dla mnie autoszczepionki. Jestem taki szczęśliwy. Może źle robię ale wiąże z nimi ogromne nadzieje. Aż chce się żyć i to wszystko dzięki wam moi kochani przyjaciele. Pozdrawiam was wszystkich i życzę miłego dnia.

30.08.2007

Witam wszystkich i życzę miłego dnia. Szkoda że to lato już się kończy zawsze o tej porze roku dopada mnie depresja. Tak bardzo nie lubię jesieni. Ale cóż nic na to nie poradzę kalendarza nie zmienię. Trzeba robić swoje, więc robię walczę z tym swoim rumakiem bezustannie. SIARA JESTEM Z TOBĄ TRZYMAM KCIUKI ŻEBY MATEUSZ WYZDROWIAŁ

22.08.2007

Witajcie moi kochani przyjaciele. Mam nadzieję że dziś będziecie mieli udany dzień. Dziś zamierzam skończyć kolejny fragment moich wspomnień no i oczywiście czeka mnie walka z tym okropnym rumakiem. Mam dziś ogromną prośbę. Myślę że ta osoba będzie wiedzieć że o nią chodzi. Bardzo proszę aby Pani Małgorzata J. skontaktowała się ze mną. Pani Małgosiu proszę o kontakt e-mail lub na gg czy telefon.

21.08.2007

Witam wszystkich w ten jakże słoneczny w moim sercu dzień. Chciałbym was wszystkich uściskać moi PRZYJACIELE. Niestety nie mogę tego zrobić ale postaram się o coś innego. Chciałbym dziś jeszcze wkleić kolejny fragment życia po skoku. Mam nadzieję że mi się to uda. Życzę wam wszystkim takiego uśmiechu na twarzy i takiego słoneczka w sercu jaki ja dzięki wam, moim przyjaciołom mam od kilku dni.

20.08.2007

Witajcie moi mili. Dziś jestem szczęśliwy. Wczorajszy dzień dał mi tak dużo radości: wizyta rodziny sprawiła, że była to jedna z najpiękniejszych niedzieli jakie miałem. A jak się zakończyła!? Lepiej niż mogłem sobie wyobrazić. Dziękuję za ten piękny dzień mojej rodzince i moim przyjaciołom z Krakowa moim wiślackim braciom którzy wczoraj zrobili dla mnie coś o czym nigdy nie marzyłem. Dziękuje wam za ten mecz, wiem że graliście go dla mnie i nie ważny jest dla mnie wynik a wasze WIEEEELKIE SERCA. Pozdrawiam wszystkich i miłego dnia życzę. Ja dziś znów zaczynam bój z moim rumakiem.

19.08.2007
Witajcie kochani dziś niedziela jak zwykle u mnie rodzinny dzień ale dziś będzie troszkę inaczej. Dziś będzie mała rodzinna urodzinowa imprezka, troszkę spóźniona ale bardzo się cieszę bo przyjedzie cała moja rodzina. Życzę wam tak miłego i rodzinnego dnia jaki ja będę miał albo jeszcze lepszego. Pozdrawiam was wszystkich.

18.08.2007

Witajcie moi drodzy dziś pracujący dzień przede mną. Muszę napisać piosenki. Jestem taki szczęśliwy że wczoraj miałem odwiedziny rodziny. Moja mama, siostra i brat dali mi taką radość swoją obecnością, że aż chce mi się żyć. Pozdrawiam was moi kochani i miłego dnia życzę

17.08.2007

Witajcie moi drodzy dziś jestem szczęśliwy bo nareszcie zobaczę moją siostrę Anię. Nie widzieliśmy się od miesięcy. Czekam na nią z utęsknieniem. Was wszystkich pozdrawiam serdecznie i znów dziękuję za wszystko co dla mnie robicie. Jesteście wspaniałymi ludźmi co dzień modlę się za was wszystkich bo tylko tyle mogę, powiedzieć dziękuję i pomodlić się. Miłego dnia wam życzę takiego jak mój będzie. Od rana będę miał odwiedziny przyjedzie Prawie cała rodzinka: mama, obie kochane siostry no i oczywiście mój mały brat(który wcale nie wiem kiedy tak wyrósł). Pozdrawiam wszystkich.

16.08.2007

Witajcie kochani. Dziś dla mnie jest nieszczególny dzień zawsze przypomina mi o tym co stało się 9 lat temu. Zawsze jest to najgorszy dzień w ciągu roku. Ale trudno przeszłości nie da się zmienić. Chciałbym wam wszystkim podziękować za wszystkie życzenia jakie od was dostałem. Jesteście kochani. DZIĘKUJĘ.

15.08.2007
Witajcie kochani Mam dziś szczęśliwy dzień moja Gwiazda zdobyła kolejne punkty i sprawiła mi cudowny prezent urodzinowy, a nie mówiłem chłopcy że nikt nas nie pokona?! Chciałbym żebyście byli wszyscy dziś tak uśmiechnięci jak ja. 9 punktów ho ho nikt nas nie pokona. Kochani miłego dnia życzę wszystkim.

14.08.2007

Witajcie moi drodzy. Proszę was trzymajcie za mnie kciuki dziś muszę pokonać tego mojego rumaka i nie pozwolić mu się zrzucić, wkońcu to kto tu jest Panem?! Ja czy ten mój nieznośny wózek?! Muszę wytrzymać dziś długo na nim bo mam ważne zadanie do wykonania jeszcze w sierpniu. Muszę pojechać do firmy ALGO i podziękować im osobiście za pomoc w naprawie laptopa. Na razie mogę zrobić to tylko poprzez Internet. Dziękuje bardzo Łukaszowi i Pawłowi. I oczywiście że możecie być pewni obaj że zjawię się u was na pewno!!! Życzę wam wszystkim miłego dnia.

12.08.2007

Witajcie kochani. Cieszę się że choć przez te dwa dni mogłem być z wami, jutro znów zostanę bez komputera. Dziękuje wam wszystkim za to co dla mnie robicie jestem Wam bardzo wdzięczny. Ja znów dziś będę miał u siebie mojego kochanego tatę i znów będzie gorąca niedziela. Pozdrawiam was wszystkich i życzę miłego dnia.

09.08.2007

Witam wszystkich w imieniu Mariusza. Od wczoraj Mariusz nie ma dostępu do Internetu. Zepsuł mu się komputer, staramy się go naprawić ale jak na razie nikt nie wie co mu jest i czy w ogóle uda się jeszcze go ożywić. Pozdrawiam Asia

Cd.
Właśnie dowiedzieliśmy się że najprawdopodobniej nie opłaca się go naprawiać wg specjalistów dobra została w nim tylko obudowa , Przekazali komp. do innego fachowca ale jeszcze nie znamy drugiej "ekspertyzy".

08.08.2007

Witajcie moi drodzy. Dziś kolejny dzień ćwiczeń i kolejna walka z moim "rumakiem" Strasznie się zrobił norowisty i ciągle doprowadza mnie do zawrotów głowy, ale muszę go okiełznać bo w niedługim czasie wybieram się na mecz i muszę być w formie. Moi drodzy przyjaciele BARDZO wam dziękuje.

07.08.2007

Witajcie kochani. Dziś znów kolejny dzień czekania na moje szczepionki. Tak wielkie pokładam w nich nadzieje. Bo ten brzuch tak strasznie boli. A do tego okazało się, że jeszcze dodatkowo muszę dłużej czekać na wyniki badań robione tu w Radomiu, bo jak zwykle ktoś zapomniał komuś powiedzieć, że muszą pobrać kolejny raz materiał do badania. Ale cała nadzieja w tym, że niedługo może będzie lepiej. I TEJ WERSJI SIĘ BĘDĘ TRZYMAŁ!!! Miłego i słonecznego dnia. Ja dziś znów spróbuję dosiąść mojego "rumaka". Pozdrawiam wszystkich.

06.08.2007

Witam wszystkich. Dziś poniedziałek początek tygodnia, wbrew powiedzeniu "nie lubię poniedziałku" ja go lubię bo zaczynam ćwiczenia i nareszcie usiądę na wózku. Życzę wam radosnego i miłego dnia.

05.08.2007

Witajcie moi drodzy Dziś niedziela nawet nie wiecie jak się cieszę, przyjeżdża mój tata. Będziemy znów dłuuuuugo rozmawiać i oglądać mecze. Nawet jak nie będzie słoneczka u mnie będzie bardzo gorąco. A nawiasem mówiąc nie wiecie kto nam ciągle podbiera słońce?! Życzę wam tak miłej i gorącej niedzieli co najmniej jak u mnie.A musi być gorąca i miła po takim meczu jak wczoraj. Nasza Wisła znów sprawiła mi radość.

03.08.2007

Witajcie kochani. Ja teraz czekam z wielką niecierpliwością na odpowiedź z Łodzi kiedy będę miał szczepionki. Już się nie mogę ich doczekać. Życzę wam miłego dnia pełnego radości i słońca.

02.08.2007

Nigdy w życiu nie myślałem że dane mi będzie spotkać na swojej drodze takich ludzi jak wy. Chciałbym wam wszystkim podziękować, ale wyliczanie każdego zajęłoby mi duuuużo czasu. Dlatego zrobię to w wieeelkim skrócie. Dziękuje wszystkim kochanym znajomym ze stronki i wam najwspanialszym kibicom na świecie, mojej wiślackiej rodzinie. Wszyscy jesteście kochani. DZIĘKUJE.

01.08.2007

Witam was kochani. Dzięki wam i waszym sercom jestem ostatnio chyba najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. I choć ten mój brzuch nie daje mi zapomnieć o złych stronach życia wasze serca sprawiają, że mimo ogromnego od 2 dni bólu staram się w ogóle o nim nie myśleć.
Dziękuje Bogu że postawił na mojej drodze moich przyjaciół, tych którzy są ze mną od zawsze i tych których ostatnio poznałem dzięki najwspanialszemu zespołowi świata Wisły. Jesteście kochani dziękuje wam za wszystko.

29.07.2007

Witam Was kochani bardzo gorąco, nie do końca dociera do mnie to, co dzieje, sie wokół mnie za sprawą kibiców Wisełki i redaktorów stron Wisełki. To piękne, co robicie i nigdy tego Wam nie zapomnę, bo doświadczyć takiej solidarności to coś nie do opisania i daje wielką radość mimo tego, że brzuch boli mnie niemiłosiernie, pozdrawiam Was bardzo wszystkich i życzę miłej niedzieli.

27.07.2007

Witam, kolejny dzień mojej radości, po prostu nie mogę w to uwierzyć, że otrzymam tyle ciepłych słów wsparcia i solidarności ze strony kibiców mojej Wiselki. Dziękuję im z całego serca to wspaniali ludzie o wielkich sercach, i to najlepszy dowód kim są kibice WISŁY KRAKÓW TO PRAWDZIWA ARMIA WIELKICH SERC BIAŁEJ GWIAZDY

26.07.2007

Witam wszystkich! Ktoś sprawił, że od rana mam uśmiech na twarzy, a to za sprawą prawdziwych kibiców Wisły Kraków. Zwróciłem się do nich i nie zawiedli mnie! Pomogą mi kupić te szczepionki, a ja z wdzięczności napisze dla Wisełki piosenkę, w której im podziękuje,
bo jestem poruszony i wzruszony tym co napisali, dziękuje Wam z całego serca.

25.07.2007

Witam wszystkich bardzo gorąco, w prawdzie nie nawidze tego robić, ale nie mam wyjścia potrzebne mi trzysta złotych na autoszczepionki przeciwbakteryjne, musze je wykupić bo bez przerwy jestem chory i antybiotyki bez końca, proszę pomóżcie mi uzbierać te kwotę będę bardzo wdzięczny i szczęśliwy.

24.07.2007

Witam was moi drodzy. Dziś znów wkleiłem mały kawałek "Życia po skoku". Zapraszam Was do lektury i życzę wszystkiego co najlepsze. A i jeszcze przesyłam buziaki :)

22.07.2007

Witajcie moi drodzy, dziś napisałem kolejny fragment "Życia po skoku" Życzę Wam miłej lektury i wybaczcie że tak rzadko odwiedzam stronę ale chciałbym napisać jak najwięcej.

21.07.2007

Witajcie kochani. Dziś cały dzień ciężko pracowałem, tak bardzo chciałem Wam jeszcze dziś pokazać nowy fragment życia po skoku. No i udało się, właśnie wkleiłem. Zapraszam was do lektury a ja idę odpocząć bo troszkę ręka mi się zmęczyła:. Kochani życzę miłego dzionka. Pozdrawiam wszystkich razem i każdego z osobna.

20.07.2007

Witajcie kochani! Dziś mogę powiedzieć już głośno i radością że wraca do mnie życie, te zastrzyki robią super robotę bo czuje w moc! Lekarka mi przedłużyła branie tych antybiotyków o kolejne 5 dni ale chyba wie co robi bo budzi się we mnie lew, a to oznacza że miejcie się na baczności bo Was pożre. A tak serio to naprawdę chce się żyć jak nie dolega nic poważnego, normalnie fajowato jest i już. Posiedziałbym chociaż na łóżku ale no nie ma z kim a z rehabilitacji nikt nie przyszedł to przykre bo to co osiągnąłem się zmarnuje i nie mogę nic zrobić. A dziś jest jedna pielęgniarka bo druga się rozchorowała, ale wykąbinuje coś i usiądę żeby nie wiem co to usiądę, pozdrawiam gorąco i życzę miłego dnia. Kochani dziś kończę kolejny fragment życia po skoku jak dobrze pójdzie to wieczorem będziecie mogli przeczytać ciąg dalszy. Poprawka Już możecie czytać :)

18.07.2007

Witajcie moi drodzy! Dziś słonko świeci równie mocno jak wczoraj i będzie ciężki dzień. Nie wiem czy dziś będę miał z kim posiedzieć choćby na łóżku bo o wózku nie mam co marzyc, znów się cofnę i to mnie dobija najbardziej. Nie wiem czy jest dziś w pracy kolega Piotrek bo on posądziłby mnie bez problemu, tylko chyba go nie ma bo juz by mnie odwiedził. No trudno mam do skończenia tekst i zajmę się nim a co będzie dalej nie wiem. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia

17.07.2007

Witam wszystkich wszystkich w, ten słoneczny poranek, dla mnie taka temperatura nie jest dobra, nie mogę usiedzieć na wózku zbyt długo, bo bardzo mi się kreci w głowie w takie upały, no właśnie skończyłem ćwiczenia i od razu czuje się lepiej, trochę odpocznę i zabiorę się za tekst piosenki, pisze go trzeci dzień jest trudny, ale już polowe mam gotową. Pozdrawiam was gorąco wszystkich

13.07.2007

Witajcie moi kochani. Jeszcze raz bardzo was przepraszam za taki mały jak na razie wkład w tworzenie tej stronki ale nadal choruję. Obiecuję że jak tylko dojdę do siebie zacznę częściej się tu pojawiać. W ramach przeprosin wklejam dziś kolejny fragment życia po skoku. Proszę was trzymajcie za mnie kciuki żebym jak najszybciej doszedł do siebie. A może w poniedziałek uda mi się znów usiąść na moim wózeczku??? Może choć na 10 minut?

11.07.2007

Witam was wszystkich. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim którzy odwiedzili już moją stronę i tym którzy jeszcze przyjdą. Bardzo się cieszę z każdej waszej wizyty nawet nie wiecie jaką mi to sprawia radość. I przepraszam że tak rzadko odwiedzam swoją stronę ale chwilowo mam kłopoty zdrowotne, jak tylko dojdę do siebie postaram się nadrobić zaległości. Jeszcze raz dziękuje wam wszystkim.

9.07.2007

Witam wszystkich, dziś już wkleiłem dalszą część życia po skoku, zapraszam do czytania.

7.07.2007

Witam Was kochani.Dziś mam dla was i dla mnie dobrą wiadomość. Właśnie ruszyło forum na mojej stronie. Zapraszam Was wszystkich do odwiedzania mojej strony i do wypowiadania się na forum.

2.07.2007

Witam Was kochani, dziś mam słabszy dzień i nie usiadłem na wózku, żałuje, ale nie mam nad tym kontroli. To wina błędnika i tych kilku lat w łóżku bez pionizacji. A wszystko to przez ból brzuch, tak mocno boli, tyle lat i nikt nie wie jak leczyć to cholerstwo, boli i już. Ale co tam, z jakimś bólem…drugi raz przez niego nie zrezygnuje o NIE.
Poproszę później pielęgniarkę to posadzi mnie na łóżku i chociaż tyle posiedzę. pozdrawiam i życzę miłego dnia

1.07.2007

Dzień dobry witam wszystkich w niedzielny poranek, dziś wkleję dalszy ciąg życia po skoku. Nie wiem czy uda mi się dobrze to zrobić, bo ciągle, ucze się obsługi. Musze się pochwalić, że zaczynam powoli siadać na wózeczku i tak bardzo się z tego cieszę. Po czterech latach świat na siedząco jest zarąbisty, kreci mi się bardzo w głowie i nie wytrzymuje długo, ale krok po kroku i będzie ok. Najważniejsze, że usiadłem i to cieszy mnie najbardziej a i jeszcze jedno, dzięki Wam i waszych dobrych serc u zbierałem na nowa lodówkę już ją u siebie mam swoją własną. Dziękuję Wam wszystkim za każdą złotówkę, niech każdy z Was czuje się dumny i potrzebny bo sprawiliście że na mojej twarzy pojawił się uśmiech, dziękuje za tą radość.

30.06.2007

Witam gorąco i przepraszam że tak żadko aktualizuje to co dzieje się u mnie ale powoli ucze się samodzielnej obsługi mojej strony. Kiedy już opanuje wszystko, będe kazdego dnia pisał co i jak mija mi dzień po dniu, pozdrawiam gorąco wszystkich.

05.06.2007

Witam bardzo gorąco każdego z Was. Jestem bardzo poruszony artykułem i reakcją czytelników. Ten dzisiejszy poranek…nie zapomnę go i tego odgłosu wiadomości komunikatora, które przychodziły, jedna za drugą. To najprzyjemniejszy poranek i wyjątkowy, że tyle obcych ludzi przywitało się ze mną, to jest bardzo wzruszające. Dziękuje wszystkim za odwiedzenie mojej strony, będę bardzo szczęśliwy jeśli będziecie mnie tutaj odwiedzać. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia.
Link do artykułu Gazety Wyborczej

01.06.2007
Dziś oficjalnie ruszyła moja strona domowa postaram się tu regularnie umieszczać informacje o mnie jak i moje teksty których jestem twórcą część działów jeszcze nie jest dokończona ale to się wkrótce zmieni.

MARIUSZ ROKICKI